sobota, 9 kwietnia 2011

Zamiast bułek

Wieje niemiłosiernie. Od trzech dni już! Niby nie jest zimno, termometr pokazuje czternaście stopni powyżej zera, ale muszę głośniej włączyć radio, żeby go hulający za oknem wiatr nie zagłuszał. Wiecie, jak okropnie jeździ się w taką pogodę na rowerze? Szalony wicher próbuje porwać czapkę, a ja mam wrażenie, jakbym pedałowała w miejscu. Mam nadzieję, że do poniedziałku wiatrzysko się uspokoi, dojazd do pracy znowu zacznie mi sprawiać przyjemność, będę mogła ściszyć radio, i nie będę się bała, że mi psa porwie (te sześć kilo wydaje się być niezwykle mizerne).

Przechodząc do meritum - te maleństwa upiekłam dobre trzy tygodnie temu. W piątkowy wieczór okazało się, że w lodówce brakuje drożdży, a przecież w szkole trzeba coś na drugie śniadanie zjeść. Skoro nie bułki, to muffiny. Szybkie, łatwe, nie mogą się nie udać. Zainteresował mnie przepis z Ciast i deserów, nr 3/2009. Dodatek kawy świetnie pasuje do porannego zaspania. Muszę powiedzieć, że się udały - choć nie jestem pewna, czy na oleju nie byłyby lepsze - wilgotniejsze. Poza tym zrobiłam wielką głupotę, którą od razu Wam odradzam - żadnych papilotek! W cieście jest mało tłuszczu, więc papier odchodzi fatalnie. Toż to droga przez mękę - więcej skrobania niż jedzenia. Zdecydowanie polecam silikonowe foremki. Jeśli dysponujecie tylko metalową - wystarczy wysmarować ją masłem i wysypać bułką tartą. Z pewnością będą wtedy łatwiejsze w użyciu.
I jeszcze jedno - lukier, jak zresztą można się domyślić, jest nieprzyzwoicie wręcz słodki, więc śmiało można z niego zrezygnować. Chociaż polane nim prezentują się naprawdę apetycznie...

Babeczki latte macchiato



Składniki:
(na 12 sztuk)

ciasto:
  • 80 g ciemnej czekolady (70%)
  • 280 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 g masła
  • 2 jajka
  • 100 g cukru
  • 150 ml mocnej, ostudzonej kawy
  • 150 ml mleka

polewa:
  • 2 łyżki mocnej, ostudzonej kawy
  • 150 g cukru pudru
  • 2 łyżki śmietany kremówki (38%)

dodatkowo:
  • 12 czekoladowych ziarenek kawy

Masło rozpuścić  przestudzić.
Czekoladę posiekaćniezbyt dorbno. Wymieszać z przesianą mąką, proszkiem i kakao.
Masło utrzeć na puszystą masę z jajkami i cukrem. Wlać kawę i mleko, dodkładnie wymieszać.
Wsypać suche składniki do mokrych, wymieszać łyżką tylko do połączenia składników.
Ciastem wypełnić silikonową formę do muffinek.

Piec 25-35 minut w 180 st. C.

Muffinki ostudzić.

Kawę na polewę wymieszać z kremówką i przesianym cukrem pudrem. WYmieszać na gładki lukier. Polać masą muffinki, wierzch każdej ozdobić czekoladowym ziarenkiem kawy, zostawić do całkowitego zastygnięcia.

Smacznego!

Dzisiaj jedziemy do Aarhus, na bazar, i do Ikei. Na bazar po owoce, bo ponoć są pyszne i tanie, a do Ikei po stojącą lampę w kąt pokoju, gdzie uwielbiamy się zwijać na kanapie czytając książki, ale niestety jest nieco zbyt ciemno, kiedy słonko się chowa. Mam nadzieję, że zakupy będą owocne - dosłownie i w przenośni. Poza tym w końcu czas przerzucić się na świeże warzywa i owoce - ach, nowalijki...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza