sobota, 24 maja 2014

Burza. I bułki z pokrzywą

Tego posta próbowałam napisać już od wczoraj. Z czwartku na piątek jednak całą noc szalała burza. Z małymi tylko przerwami huk piorunów podrywał mnie co chwilę, a oślepiające błyskawice rozświetlały całą sypialnię. Ptysia burzy boi się panicznie, co oznacza, że całą noc domagała się uwagi. Schowana pod kołdrą, wystawał tylko mokry nosek, ciężko oddychała.
Zabawne jest to, że na co dzień jej zdecydowanym faworytem jest C. - to u niego siedzi na kolanach, do niego chce się przytulać. Jednak gdy przychodzi burza lub Sylwester, albo inne straszne rzeczy, wtedy przychodzi po ratunek do mnie. Gdy w nocy wstawałam z łóżka, dreptała za mną krok w krok. Biedactwo moje malutkie...
Na szczęście burza przeszła, i Ptysia mogła iść spać. Ja nie, bo gdy w końcu udało mi się zasnąć, zadzwonił budzik, i trzeba było jechać do szkoły. Wróciłam do domu niemal nieprzytomna, i jak zaległam na kanapie, to wstałam w okolicach siedemnastej. Głodna jak wilk. Zabraliśmy się więc za robienie pizzy (ależ była dobra! Jednak kamień robi różnicę), później pooglądaliśmy coś w telewizji, i tak jakoś wieczór zleciał.
Dzisiaj od rana siedzę w kuchni - robię lody (sorbet właściwie) i tort bezowy, i tak jakoś dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby usiąść przed laptopem.

A mam dla Was coś naprawdę wyjątkowego. Czy ktoś by zgadł, że da się upiec bułeczki z pokrzywą...? Ja nie miałam pojęcia. Kiedy więc znalazłam w książce Bag brød przepis, wiedziałam, że będę musiała go wypróbować. Udaliśmy się na spacer do lasu w celu zebrania pokrzyw. Tylko młode listki z samego czubka. Trochę czasu mi to zajęło... Ale było warto, bułeczki wyszły bowiem pyszne! Co prawda smak pokrzyw nie jest wyczuwalny, ale za to mają cudownie zielony kolor. Do tego ciągnąca się mozzarella (w wersji na ciepło) i chrupiące ziarna słonecznika. Mimo, że bułeczek wyszło aż szesnaście, zjedliśmy je w kilka dni! Na pierwsze i drugie śniadanie, w sam raz do szkoły.
Jeśli macie gdzieś w pobliżu możliwość zebrania pokrzyw - spróbujcie koniecznie. Może od razu uda Wam się przynieść do domu większą ilość - mam bowiem jeszcze jeden ciekawy przepis na ich wykorzystanie...

Bułeczki z pokrzywą i mozzarellą

Składniki:
(na 16 sztuk)
  • 70 g młodych liści pokrzyw
  • 1 łyżka oliwy
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 500 ml letniej wody
  • 1 łyżka soli
  • 120 g mąki grahamowej
  • 720 g mąki pszennej

dodatkowo:
  • 250 g mozzarelli w kulkach
  • 5 łyżek wody
  • 100 g ziaren słonecznika

Pokrzywy opłukać w zimnej wodzie.
W dużym garnku zagotować wodę, wrzucić pokrzywy, gotować 2 minuty. Przelać na sitko, opłukać zimną wodą - zatrzyma ona proces gotowania, i pokrzywy pozostaną zielone.
Ostudzone pokrzywy odcisnąć, zmiksować z oliwą blenderem na gładką masę.

Drożdże rozetrzeć z cukrem i odrobiną wody. Wlać resztę wody, wymieszać. Dodać pokrzywy, połączyć. Partiami dodawać przesiane mąki z solą, cały czas mieszając. Wyrobić gładkie ciasto. Odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 16 części. Z każdej uformować okrągłą bułeczkę, w środku umieszczając nieco sera. 
Bułki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na 20-30 minut do wyrośnięcia.

Wyrośnięte bułeczki posmarować wodą, obsypać ziarnami słonecznika.

Piec w 250 st. C. przez 15 minut.
Ostudzić na kratce.

Smacznego!

Pamiętajcie tylko, żeby dobrze skleić każdą bułeczkę, inaczej mozzarella z nich wypłynie... Mi się to przy kilku przytrafiło.
Z drugiej strony taki stopiony ser jest naprawdę pyszny... Więc tak czy inaczej, z pewnością nic się nie zmarnuje.

18 komentarzy:

  1. cudne te bułeczki :) a pokrzywę mam w ogródku więc jak nic muszę je upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czegoś takiego jeszcze nie widziałam, wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna myśl by bułeczki zrobić z pokrzywą :) Jestem bardzo ciekawa smaku bo jakoś nigdy nie miałam okazji takich próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pokrzywą? Pyszna to nowość dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł doskonały. Nie będę tylko gotować pokrzyw a zblenduję surowe. O wynikach poinformuję :) Gorąco Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne :) domowe bułki są najlepsze, a do tego te bardzo zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne domowe pieczywo! Ciekawe wykorzystanie pokrzywy:) Muszę koniecznie wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bułeczki z pokrzywą? Zapowiada się ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do udziału w konkursie:

    http://www.fochygochy.blogspot.com/2014/05/konkurs-z-ksiazka-w-tle.html

    OdpowiedzUsuń
  10. zdecydowanie bym się skusiła! dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przed użyciem należy pokrzywę sparzyć, to zabije jej "pokrzywowe" właściwości :)
    Nie wiem, czy można używać takiej zupełnie surowej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł :) takich bułeczek jeszcze nie piekłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny przepis! Nie wpadłabym na dodanie do bułeczek pokrzywy. Ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy przepis .Muszą byc pyszne

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają bardzo kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No no. Pokrzywa w bułkach? Pierwszy raz widzę, ale musiało wyjść fajnie :)

    OdpowiedzUsuń