Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marakuja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marakuja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lipca 2013

Szybki letni deser

Ten deser przygotowałam już jakiś czas temu. Tak naprawdę szukałam pomysłu na zagospodarowanie nektarynek i marakui, które kupiłam zupełnie bez celu - tylko dlatego, że wyglądały smakowicie. 
Też tak macie...? Nie możecie się oprzeć soczystym owocom czy jędrnym warzywom, a potem patrzycie, jak leżą w lodówce i tracą wartości wizualne i odżywcze, a Wy nadal nie wiecie, jak by je wykorzystać...? Staram się panować nada takimi impulsami, jednak czasem to po prostu silniejsze ode mnie. Hmpf... Nic się jednak nie marnuje - w końcu zawsze coś się wymyśli. Czasem po prosu pochłonie się je ot tak, jako przekąskę w czasie oglądania filmu na przykład. Częściej jednak nachodzi mnie pomysł, i owoce lądują w ciastach i deserach. Mniam.

Tym razem inspirację znalazłam w Cheesecakes baked and chilled wydawnictwa The Australian women's weekly. Uwielbiam te gazety - są pełne smakowitych przepisów opatrzonych wyjątkowo apetycznymi zdjęciami. Pyszności!
Trifle w oryginale jest zupełnie inne - ma custrad i jagody, i upieczony biszkopt. Ja poszłam troszkę na łatwiznę, chcąc wykorzystać to, co miałam w lodówce. I muszę przyznać, że wyszło naprawdę smacznie - słodkie, gąbczaste biszkopty o lekko alkoholowym aromacie, delikatnie aksamitny krem z mascarpone, soczyste nektarynki, kwaśna marakuja i chrupiące płatki migdałowe - czyż to nie brzmi wspaniale...? Taki leniwy w sumie deser z tego, co akurat jest pod ręką. W dodatku bez pieczenia, co jest ogromną zaletą przy aktualnych upałach.
C. pochłaniał z zadowoloną miną, absolutnie nie narzekając na wielkość porcji. A te są całkiem spore - na poobiedni deser z tych proporcji spokojnie przygotujecie 6.

Trifle z nektarynkami i marakują

Składniki:
(na 4 porcje)
  • 3 nektarynki
  • 4 owoce marakui
  • 180 ml śmietany kremówki (38%)
  • 250 g mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • ziarenka z 1/2 laski wanilii
  • 70 g podłużnych biszkoptów
  • 2 łyżki Cointreau
  • 30 g płatków migdałowych

Nektarynki zalać wrzątkiem, wyjąć z wody po 2-3 minutach, obrać ze skórki.

Mascarpone zmiksować. Kremówkę ubić z cukrem i wanilią, wymieszać z mascarpone na gładką masę.

Płatki migdałowe zrumienić na suchej patelni.

Biszkopty pokruszyć na mniejsze kawałki, wymieszać z Cointreau. Rozłożyć do 4 szklanek lub kieliszków. Na to równomiernie wyłożyć 3/4 kremu. Na kremie ułożyć pokrojone w kostkę nektarynki, na każdą porcję wyskrobać miąższ z połowy marakuji. Na owoce wyłożyć resztę kremu, następnie znów miąższ z marakuji.

Schłodzić w lodówce przez 1-2 godziny. 
Przed podaniem posypać płatkami migdałowymi.

Smacznego!

Pogoda szaleje - mieliśmy drugie duńskie lato, ja miałam różowe ramionka i zeszła mi skóra z nosa, Ptysia na spacerach biegała cała dzika, a C. obtarł sobie stopy w sandałach... Później kilka dni szaro-ponurych, i choć nie było zimno, to brak słonka zdecydowanie nam doskwierał... Teraz znów cieszymy się ciepłymi promykami, i planujemy dzień na plaży. Żeby tylko słonko nie zrobiło psikusa...