niedziela, 11 stycznia 2015

Pikantne ciasteczka serowe. I Egon

Sztormy szaleją na całego. Wczoraj Egon zrywał dachy z domów i przewracał drzewa, a ja, mimo powagi sytuacji, nie potrafiłam opanować uśmieszku, myśląc o słynnym Egonie Olsenie, założycielu niemniej słynnego gangu. Niemniej, wiatr targający korony drzew za oknem, chłoszczący deszczem i gradem okna, nie sprawia mi najmniejszej przyjemności. Ptysia stanowczo odmawia spacerów, i wcale jej się nie dziwię. Sama mocno odczuwam silne podmuchy, a Tina, choć ostatnio nieco przytyła, nadal kwalifikuje się do wagi piórkowej. Gdyby miała kieszenie, napakowałabym jej kamieni. A tak pozostaje nadzieja, że mimo wszystko nie zamieni się w latawiec...

Na przekór paskudnej pogodzie, mam dla Was dzisiaj słoneczne, serowe ciasteczka. Idealnie sprawdzą się jako karnawałowa przekąska. Są malutkie i bardzo poręczne, takie w sam raz na raz. Ja wycinałam je najmniejszą z foremek, ale można użyć większej - wtedy wałkowanie nie będzie trwało aż tyle... Moje zabrałam do Karoliny na babski wieczór, i sprawdziły się doskonale. Świetnie smakują i do wina, i do piwa, i do soczku dla małoletnich. Najlepsze, według mnie, są te z kminkiem, ale jak ktoś nie lubi, polecam ostrą lub wędzoną paprykę (wtedy wędzonej jeszcze nie miałam, dzisiaj używałbym jej z pewnością). Najmniej smakowały mi te z rozmarynem, były bowiem troszkę mdłe. Za to dzieciom właśnie te wchodziły najlepiej.

Ogólnie ciasteczka robi się prosto, ciasto ładnie się wałkuje, nie lepi. Im mniejsze ciasteczka, tym dłużej będzie trwało ich przygotowanie. A smakują rewelacyjnie w każdym rozmiarze.  Kruche, lekko się listkujące, intensywnie serowe. Bajka.

Przepis z gazetki Lubię gotować nr 6/2005.

Pikantne ciasteczka z żółtym serem

Składniki:
(na 195 malutkich ciasteczek)
  • 270 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g zimnego masła
  • 200 g żółtego sera
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mleka
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki soli
dodatkowo:
  • kminek
  • ostra papryka w proszku
  • rozmaryn
  • 1 białko
Ser zetrzeć na tarce o dużych oczkach. 
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, wymieszać z solą i imbirem, a następnie posiekać z zimnym masłem. Dodać ser, wymieszać. Wbić żółtka, szybko zagnieść ciasto, w razie potrzeby dodając mleko.
Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej 1 godzinę.

Schłodzone ciasto cienko rozwałkować, wykrawać niewielkie koła, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Smarować roztrzepanym białkiem, posypywać kminkiem, papryką lub rozmarynem.

Piec w 180 st. C. 10-15 minut.

Smacznego!

Nie zważając na pogodowe przeciwności, jadę kupić kłódkę. Bo jak tu bez kłódki nowy rok szkolny rozpocząć...?

41 komentarzy:

  1. Z wędzoną papryką muszą być boskie. Zrobię na pewno :)
    A wieje paskudnie...:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam już dosyć tego wiatru, przez niego głowa mi pęka :(

    A ciasteczka wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm.... super te ciastka!

    PS. Chciałabym Serdecznie zaprosić do wzięcia udziału w moim czekoladowym konkursie! Więcej szczególów na moim blogu !

    OdpowiedzUsuń
  4. A więc to był Egon:-), zastanawiałam się co to za wichura szaleje i budzi mnie w nocy. Ogrodu wręcz nie poznałam, taki bajzel zrobił w nim ten Egon:-). A ciasteczka to ja Ci porywam bo wyglądają przesmacznie:-). Dawno mnie u Ciebie nie było:-), pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie ciasteczka często na imprezach serwuje moja przyjaciółka, uwielbiam je <3 Najfajniejsze chyba to, że kombinując z przyprawami można zawsze inny smak wyczarować :)
    Btw mój pies też odmawia spacerów, ale u niego to trauma posylwestrowa ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedak... Oby jak najszybciej mu przeszło :)

      Usuń
  6. Oj lubię takie pikantne ciasteczka...

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie lubię! Lubię na wytrawnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmmm do piwa jak znalazł :D trzymaj się ciepło i nie wychodź za często z domu w tę dmuchawicę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają mi się te ciasteczka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa przekąska. :) Kiedyś próbowałam upiec domowe krakersy, efekt był daleki od dobrego. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam więc te ciasteczka - jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby nie wyszły :)

      Usuń
  11. Pozdrawiam z nieco mniej wietrznego Podkarpacia :) Uwielbiam wytrawne ciasteczka, muszę obmyśleć wersję bezglutenową

    OdpowiedzUsuń
  12. Pikantne ciasteczka to dla mnie nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łał! Pysznie wyglądają! Muszę spróbować!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne ciasteczka na imprezy :) przy okazji świąt puszczali u nas w telewizji Gang Olsena :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też wieje, leje, łamie drzewa i zrywa linie. Tak na przekór wszystkiemu jem kawałek snickersa-ciasta i piję kawę w domowym ciepełku. Ciasteczka super, fajnie muszą smakować. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszna przekąska do winka:) U mnie wczoraj baaardzo wiało, jak to w kieleckim:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne ciasteczka, idealne do pochrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię takie słone przekąski, na imprezy są idealne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pochrupałabym takich ciasteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słone, serowe i pikantne - istny ideał!

    OdpowiedzUsuń
  21. O tak pychota ^^, chętnie z skorzystam kiedyś z tego przepisu ^^ wyglądają smakowicie ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. O, to na pewno jest do zrobienia!
    a tak w ogóle to przeczytałam za pierwszym razem, że jedziesz kupić wódkę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no z wódką lepiej nowej szkoły nie zaczynać ;)

      Usuń
  23. Chyba przerzucę się na pikantne ciasteczka...

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny pomysł te ciasteczka. I dobrze że małe:-) Sporo w nich kalorii. Ale pewnie na jednym bym nie przestała:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chetnie bym podkradł te ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pikantne ciasteczka, super pomysł

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajny pomysł. Musze wypróbować bo już czuję że są obłędne !

    OdpowiedzUsuń
  28. U nas wprawdzie nie Egon, ale też paskudnie wieje wieczorami ..... co do ciasteczek to świetny pomysł na przekąskę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas też ostatnio straszne podmuchy, ale nie tak jak w Danii.
    Ciasteczko pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. o matko, aż tyle ich wyszło? 195 ciastek? :) zastanawia mnie szybkość znikania :) przepis napewno do przetestowania bo wyglądają pysznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę :) Ale maleńkie były, więc porcja nie jest tak duża, jak mogłoby się wydawać :)

      Usuń