sobota, 21 lutego 2015

Moje pierwsze scones - z żurawiną i orzechami

Scones. Każdy chyba o nich słyszał, wielu je jadło, a ci, którym smakowało, próbowali przygotować je w domu. Najprawdopodobniej z dobrym skutkiem, bo są one wyjątkowo proste do upieczenia. Choć w pewnych kręgach uważane są za bułeczki, nie ma w ich składzie drożdży, które dla niektórych bywają problematyczne. 

Jakoś tak się złożyło, że nie miałam okazji ich próbować. Owszem, przez kilka miesięcy mieszkałam nawet w Anglii, ale nikt nie zapraszał mnie na słynne herbatki o piątej po południu. A to właśnie wtedy Anglicy zasiadają do stołów i raczą się tymi pysznymi łakociami. Wiele razy myślałam o ich upieczeniu, ale zawsze wygrywały tradycyjne bułki na drożdżach. Trochę się bałam, że scones nie spełnią moich oczekiwań, będą, jakby to powiedzieć... Wybrakowane. Gdy jednak na blogu Everyday flavours zobaczyłam scones z dodatkiem świeżej żurawiny wiedziałam, że też muszę takie mieć. Uwielbiam żurawinę, mam jej pełny zamrażalnik - swego czasu była w Netto w bardzo kuszącej cenie, nie mogłam się więc oprzeć przygotowaniu małych zapasów. Teraz intensywnie myślę nad jej wykorzystaniem, bo jeszcze tylko kilka miesięcy i moim sercem i kuchnią znów zawładnie rabarbar...

Wracając do tematu - postanowiłam upiec scones według przepisu Ani. Wyjazd do Polski okazał się idealnym pretekstem - wieczór wcześniej szykowałam sernik i finansjerki, nie było więc już czasu na drożdżowe. Rano więc wstałam nieco wcześniej, i zabrałam się za bułeczki. Przygotowuje się je szybko i prosto, podobnie do ciasta kruchego. Wszystkie składniki wyciągamy z lodówki i od razu zagniatamy, a później tylko pieczemy. Całość zajmie nie więcej niż godzinę, a efekt, moi drodzy... No przecież to wyszło pyszne! Chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, lekko słodkie, ale też kwaśne od żurawiny. Smak orzechów pasuje tutaj idealnie - można użyć całych i tylko je posiekać (ja miałam w domu tylko płatki). Można też użyć migdałów - będzie równie pysznie. A zamiast świeżej, żurawiny suszonej, ale... Ja po prostu wolę świeżą. Z odrobiną miodu lub jakiegoś dobrego, domowego dżemu smakują bajecznie - musicie się na nie skusić! Jutrzejsza niedziela idealnie się nada na wypróbowanie tego przepisu... Mówię Wam.

Scones z żurawiną i orzechami laskowymi

Składniki:
(na 8 bułeczek)
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 25 g ciemnego brązowego cukru
  • 90 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 180 ml śmietany kremówki (38%)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 50 g płatków z orzechów laskowych
  • 100 g świeżej lub mrożonej żurawiny (mrożoną rozmrozić)
Mąkę przesiać do miski, wymieszać z proszkiem, solą, cukrem i orzechami. Dodać zimne masło, posiekać, a następnie rozetrzeć w palcach.
Jajko roztrzepać, wymieszać z kremówką i ekstraktem. Dodać do mąki z masłem, zagnieść ciasto. Na końcu dodać żurawinę i dokładnie rozprowadzić ją w cieście.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować lub rozciągnąć dłoni na koło o grubości 1-1,5 cm. Pokroić nożem na 8 kawałków jak tort. Rozłożyć kawałki na blasze tak, żeby się nie dotykały.

Piec w 200 st. C. przez 20-25 minut, aż się zrumienią.
Lekko przestudzić, podawać ciepłe.

Smacznego!

Jutro moja mała Siostrzyczka ma urodziny. Już dzisiaj chciałabym jej złożyć najlepsze życzenia - dużo zdrówka i radości, więcej uśmiechu, a mniej kwaśnych min. Żeby praca inżynierska była przyjemnością, a studia zawiodły ją tam, gdzie sobie wymarzyła.

51 komentarzy:

  1. Cudowne :-) zjadłabym bo właśnie piję kawkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gin, dziękuję za przypomnienie. W Irlandii scones, to tradycja. Tak dawno ich nie piekłam, muszę odświeżyć przepisy. :)
    Siostrzyczce przekaż proszę życzenia samych radości i spełnienia marzeń. :)
    Pozdrawiam. Danusia. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i cóż Ty narobiłaś?? muszę je upiec i to szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piecz, warte są bowiem uwagi :)

      Usuń
  4. to może i ja się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam spisane trzy przepisy i jeszcze nie wypróbowałem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubiłam je piec, teraz wrócę do tego pieczenia-Twoje bardzo kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne ciasteczka, ale i tak po przeczytaniu myślę tylko o tym że niedługo rabarbar będzie królował ;-) juz nie mogę się doczekać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam, dawno nie piekłam! Pysznie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak zachęcająco opisujesz cały proces ich powstania, że nabrałam na nie ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czytać Twoje opowiadania:) Smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm z żurawiną musiały być pyszne.
    Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego dla siostry

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Już nie liczę od jakiego czasu się za nie zabieram... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kurde, jestem wybrakowana bo nigdy o nich nie słyszałam, muszę koniecznie nadrobić te braki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne ^^ wyglądają cudownie i ta żurawina ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. na stronie szkoły nic nie znalazłaś? na naszej są opisane egzaminy wszystkich kierunków, ale u nas akurat nie ma cukierników. no i nauczyciele nam opowiadają jak to wygląda, przynajmniej jak ktoś zapyta.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądają naprawdę uroczo nie jadłam, ale może pora to zmienić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają super i pewnie były bardzo smaczne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo apetyczne :) pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę w końcu zrobić :) Wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla Siostry wszystkiego najlepszego .... a co do scones to podchodze do nich jak do jeża ... przepisów kilka mam już nawet zapisanych, ale do pieczenia jakoś mi daleko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja właśnie też taka nieufna byłam... A teraz żałuję, że tyle zwlekałam, i mam już kilka ciekawych pomysłów :)

      Usuń
  23. nigdy takich nie jadłam - a mam mieszankę orzechów i suszonej żurawiny więc chętnie wypróbuje Twój przepis ;)
    http://appetiteforlife.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie jadłam, ale zapragnęłam ich od pierwszego spojrzenia! Też użyję świeżej żurawiny, bo w tej suszonej za dużo cukru i dodatków ;) Dziękuję za przepis :P na pewno go wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam scones. Piekłam kiedyś z rodzynkami. Muszę powtórzyć bo są przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja też się przymierzam do scones, szczególnie te z żurawiną do mnie przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądają wspaniale! Do ciepłego mleczka idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam scones, szczególnie na śniadanie. Tylko to czekanie rano aż się upieką jest najgorsze, kiedy zaczyna pięknie pachnieć...; D

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię a nawet kocham żurawinę i wszystko co ją zawiera, :)

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo ładnie ci wyszły. i w tradycyjnym kształcie :) na pewno były pyszne - tak wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyglądają pysznie, a do tego ta żurawina..mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie jadłam, ale u Ciebie zawsze wszystko smaczne, herbatę lubię, a z takim tradycyjnym ciachem musi być wyjątkowo pyszna.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo smaczne muszą być te Twoje wypieki. Chętnie skorzystam z przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze nie robiłam scones, muszę się skusić:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ostatnio też nad nimi rozmyślam, nawet wybrałam już przepis, ale ciągle czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale się cieszę że Ci smakowały :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowały bardzo :)
      Ten przepis otworzył nowe drzwi w mojej kuchni :) Takie metaforyczne rzecz jasna ;)

      Usuń
  38. Moje pierwsze słodkie scones wyszły tragicznie i potem długo nie mogłam się do nich przekonać, ale wytrawne udały mi się znakomicie i często do nich wracam. Twoje wyglądają idealnie i bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Trochę to trwało, ale upiekłem z małymi zamiennikami (zapomniałem kupić kremówkę). Wyszły bardzo dobre i chętnie je będę powtarzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że smakowały :) Też z pewnością je powtórzę jeszcze nie raz :)

      Usuń