czwartek, 15 grudnia 2016

Tysiąc i jeden. I skandynawsko-kawowa fuzja

Jak ten czas leci... I nie mam tu na myśli (zupełnie wyjątkowo!) zbliżających się wielkimi krokami Świąt Bożego Narodzenia. Moim oczom, zupełnie niespodziewanie, w statystykach bloga ukazała się liczba tysiąc. A po chwili tysiąc i jeden. Z wrażenia aż na moment zapomniałam, jak się na klawiaturze pisze. W pierwszej chwili chciałam liczyć na palcach, czy aby na pewno się zgadza, ale szybko się zorientowałam, że palców zabraknie mi na długo przed tym, zanim się tego tysiąca doliczę. Zdecydowałam się więc zaufać mądrzejszym ode mnie i wierzę, że na moim blogu naprawdę pojawiło się już tysiąc jeden postów (a za chwilkę, gdy będziecie to czytać, całe tysiąc dwa). 

Jestem zachwycona to liczbą. Sami musicie przyznać: wygląda to naprawdę imponująco. Z drugiej strony, nieco mnie to zbiło z tropu; bo czy aby na pewno dobrze zużywam mój wolny czas, na którego nadmiar nie mogę narzekać...? Najpierw w samochodzie i pod prysznicem obmyślam przepisy i układam kolejne zdania kolejnych wpisów, później pichcę jak nawiedzona, żeby na koniec godzinami stukać w klawiaturę. I co ja z tego właściwie mam...?

Ano, tysiąc postów (i jeden). I to już wystarczająca nagroda, bo mówi mi, jak potrafię być wytrwała. I mam Was, moich Czytelników. Jesteście niezastąpieni. 
Więc dalej będę piec, by później o tym dla Was pisać (bo tak naprawdę już dość dawno temu przestałam pisać tylko dla siebie). I będę się cieszyć każdym kolejnym postem; być może za kilka lat będziemy świętować tysiące dwa...?

Z tej niezwykle radosnej okazji mam dla Was bajecznie pyszne pierniczki. Są tak wyraziste w smaku i pachną tak obłędnie, że będziecie je musieli schować bardzo, bardzo głęboko, żeby dotrwały Świąt.

Przepis znalazłam już w zeszłym roku na blogu Cake Caprice, ale jak to bywa tuż przed Świętami, nie dałam  rady go wtedy wypróbować. Ciągle jednak chodził mi po głowie, bo połączenie kruchutkich, lekko pikantnych pepparkakor z kawą, której smak i zapach w wypiekach wprost ubóstwiam, nie mogło się nie udać.
Już gdy zagniotłam ciasto, jego aromat niemal zawrócił mi w głowie. Ten wydobywający się z piekarnika przyprawił mnie o szybsze bicie serca, a C. przyciągnął do kuchni. Usiedliśmy przy stole, i wgapieni w szybkę, czekaliśmy niecierpliwie. Pierwsze sztuki poparzyły nam palce i języki, ale było warto. Jakie one są dobre! Intensywne, kruchutkie, no po prostu idealne! 
Musicie je upiec. 
No naprawdę musicie!

Kawowe pepperkakor


Składniki:
(na około 110 sztuk)
  • 150 g melasy
  • 115 g masła
  • 100 g cukru
  • 350 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżeczka kawy mielonej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 2 łyżki ciemnego rumu

Melasę, masło, cukier i kawę rozpuszczalną rozpuścić, przestudzić.
Mąkę przesiać z sodą, wymieszać z kawą mieloną, cynamonem, imbirem, goździkami i przyprawą do piernika. Po środku zrobić wgłębienie, wlać melasę, ekstrakt i rum, wbić jajko. Ciasto dokładnie wymieszać na gładką, lepką masę. Miskę przykryć folią spożywczą i schłodzić w lodówce 2-3 godziny.

Po tym czasie ciasto wałkować na grubość 2-3 mm, podsypując mąką. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując niewielkie odstępy.

Piec w 180 st. C. przez 8-10 minut.
Ostudzić na kratce.

Smacznego!


Oczywiście, można je udekorować lukrem. Właściwie świetnie się do tego nadają, bo trzymają kształt podczas pieczenia. Ja moje przygotowałam na rodzinne lukrowanie, które odbędzie się w niedzielę. Już się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć, jakie to cuda wyjdą spod naszych rąk...

24 komentarze:

  1. Gratulacje z okazji posta nr 1000, a raczej 1001! :D Życzę dalszej wytrwałości i jeszcze więcej inspiracji na następnych 1000 przepysznych przepisów.
    P.S. Pierniczki wyszły prześlicznie. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej jak one słodko wygladają/.

    OdpowiedzUsuń
  3. no niezły bilans.... 1001 no w zasadzie 1002 posty to świetny wynik GRATULUJĘ ...aż muszę sprawdzić ile ja ich mam ale zdecydowanie mniej:(
    a pierniczki skoro musimy to w poniedziałek biorę sie do roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz się koniecznie! ;)
      Dziękuję :) Sama dojdziesz do tysiąca, zanim się obejrzysz :)

      Usuń
  4. ciasteczka wyglądają przepysznie. A ile radości da ich lukrowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No u mnie na pewno nie dotrwałyby do świąt - wyglądają ślicznie! :) Masz takie fajne foremki do wycinania takich śnieżynek? Świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, jedną w zasadzie... Też szalenie mi się podoba ;)

      Usuń
  6. Kocham pierniki i pierniczki. W tym roku zrobiłam ich już kilka rodzaji, a jeszcze przede mną najsmaczniejszy wypiek świąteczny-piernik staropolski. Mmmm, będę miałam dla siebie i na słodkie prezenty.
    Twoje są urocze, proste i takie pachnące, no i ta piękna foremka w kształcie śnieżki😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Mój piernik staropolski czeka w lodówce, aż znajdę dla niego trochę czasu ;)

      Usuń
  7. Gratuluję tylu wpisów. Lata ciężkiej pracy, które tworzą Twój własny przepiśnik w sieci.
    Przepis na pierniczki taki jaki lubię najbardziej, kruche, chrupiące :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje z okazji tysiaka :D ciacha piekłam w tradycyjnym wydaniu, już dawno ich nie ma...może zrobię jeszcze raz ;) połączenie z kawą mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja też już piekłam tradycyjne, i teraz nie mogę się zdecydować, które lepsze... ;)

      Usuń
  9. Piękne zdjęcie, ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie 😊 Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe pierniczki! Doskonale wykorzystujesz wolny czas. :)
    Gratulacje i życzę kolejnego 1000 lub nawet kilku... ;)
    Aż zaczęłam się zastanawiać, czy ja będę tak wytrwała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Trzymam kciuki za Twoją wytrwałość :)

      Usuń
  11. Ooo, skąd ja znam te foremki :D Bardzo fajny przepis, z kawą jeszcze pierniczków nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję !!!
    Życzę przede wszystkim chęci i wytrwałości. Pięknie czyta się Twój kulinarny pamiętnik. Oby było więcej i więcej lat inspirujących postów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeurocze pierniczki. Mają świetny kształt!:)
    Gratuluję tylu postów:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Gin-gratulacje :) Imponujący wynik, pierniczki bardZo apetyczne, zyczymy Ci kolejnych tysięcy udanych postów :)

    OdpowiedzUsuń