sobota, 13 czerwca 2015

Tarta z bzem i rabarbarem

Wczoraj był ostatni dzień szkoły. W przyszłym tygodniu jeszcze projekt, w następny poniedziałek egzamin, ale wczoraj po raz ostatni mieliśmy zajęcia w piekarni. Było ciasto duńskie i francuskie, birkes i croissanty, tarty z truskawkami i temperowanie czekolady. A potem siedzieliśmy na ławkach przed szkołą, piliśmy colę i rozmawialiśmy o planach na przyszłość. Na końcu opróżniłam szafkę, i tak jakoś mi się ckliwie zrobiło... Te dwadzieścia tygodni, bo tyle właśnie trwał mój grundforløb (jak mawia moja Siostra - blumblumblum), minęło błyskawicznie. Ani się obejrzałam, a z nic nie wiedzącego stworzenia, stałam się początkującym cukiernikiem. Wszystko, czego się tak bałam, zniknęło w jakiś magiczny sposób, zastąpione radością z podjętej decyzji. Trafiłam na świetnych nauczycieli, znalazłam nowych kolegów, a przede wszystkim zdobyłam mnóstwo przydatnej wiedzy. I choć wiem, że już za progiem czekają nowe, fantastyczne doświadczenia, pozwolę sobie na chwilę nostalgii... Bo to był naprawdę dobry czas.
Ile emocji w człowieku może wyzwolić zdjęcie jednej kłódki...

Na mój nostalgiczny nastrój, a także dla wszystkich romantyków, idealnie nada się poniższa tarta. Ma wyjątkowy, prostokątny kształt, i odpowiednio przycięty rabarbar wygląda tutaj po prostu pięknie. Podtrzymuje go puszysta chmura delikatnego kremu z białą czekoladą, a pod nią skrywa się warstwa konfitury z lilaka. Tej samej, o której niedawno pisałam, a która nas po prostu zachwyciła. Jej lekko gorzki smak świetnie komponuje się z kwaśnym rabarbarem i słodką czekoladą. Całość jest wyborna, C. całkowicie oszalał na jej punkcie i wyjadał, kiedy ja już dawno spałam. Polecam Wam ogromnie - to naprawdę wyjątkowe ciasto.

Tarta z rabarbarem, kremem z białej czekolady i konfiturą lilakową

Składniki:
(na formę do tarty 34x9 cm)

spód:
  • 160 g mąki pszennej
  • 30 g cukru pudru
  • 60 g zimnego masła
  • 1 jajko
krem:
  • 250 ml śmietany kremówki (38%)
  • 80 g białej czekolady
  • 1 listek żelatyny
dodatkowo:
wierzch:
  • 400 g rabarbaru
  • 400 ml wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • 50 g cukru
Mąkę przesiać z cukrem pudrem, posiekać z masłem, następnie rozetrzeć palcami. Wbić jajko, szybko zagnieść gładkie ciasto. Uformować z niego kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 

Schłodzone ciasto rozwałkować na prostokąt nieco większy od formy. Ułożyć ciasto w formie, formując brzegi. Gęsto nakłuć widelcem, przykryć papierem do pieczenia i wysypać kuleczkami do pieczenia.

Piec w 180 st. C. przez 15 minut.
Zdjąć obciążenie i papier.

Piec w 180 st. C. kolejne 15 minut. 
Wystudzić.

Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie.
75 ml kremówki zagotować. Zdjąć garnuszek z palnika, dodać odciśniętą żelatynę, wymieszać. Zalać gorącą kremówką posiekaną czekoladę, wymieszać, aż do jej całkowitego rozpuszczenia. Ostudzić.

Na wystudzony spód równomiernie wyłożyć konfiturę, na wierzch wylać krem. Schłodzić w lodówce 30-60 minut.

W tym czasie przygotować rabarbar: umyć, odciąć końcówki, pokroić na paski długości 9 cm.
Wodę zagotować z cukrem i sokiem z cytryny. Partiami obgotowywać rabarbar około 5 minut - ma zmięknąć, ale nie może się rozpadać.
Odłożyć na papierowy ręcznik.

Na schłodzonym kremie ułożyć całkowicie ostudzony rabarbar.

Przechowywać w lodówce.

Smacznego!

Jeśli nie macie konfitury z lilaka, być może jeszcze nie jest za późno, żeby ją przygotować...? Możecie ją jednak zastąpić konfiturą z róży lub, bardziej prozaicznie, dżemem rabarbarowym bądź truskawkowym. Też będzie pysznie!

27 komentarzy:

  1. Ta konfitura z lilaka...muszę ją zrobić w przyszłym roku :) A połączenie jej w tej tarcie wydaje mi się wyjątkowo trafione :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gin-gratulujemy Ci ukończenia kursu :) To wspaniała wiadomość i choć skończył się, to ten koniec jest początkiem Twojej cukierniczej kariery :) Bardzo ci kibicujemy, bo gdzieś tam w zakamarkach naszych serc i umysłów zrobiłaś to, o czym skrycie marzymy. Będziemy trzymać kciuki za egzamin :)

    Konfitura z lilaka...coś podobnego. Nigdy byśmy nie pomyśleli, że jest jadalny, a tu taki suprajz :) Tarta wygląda wspaniale, bzy już przekwitły, ale w przyszłym roku postaramy się zrobić jak wyżej podałaś :) Tymczasem wykorzystamy konfitury z innych ...roślin ;D Pozdrawiamy serdecznie ...odpoczywaj i nabieraj sił do przyszłego poniedziałku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki pomysł boski. Wpadłabym na kawałek takiej boskiej tarty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się - do jest wyjątkowe ciasto. Wygląda zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno jest pyszna, ta konfitura z bzu jest niesamowita, w przyszłym roku robię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujące połączenie! Musi być przepyszna ta tarta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A Ty dalej szalejesz z rabarbarem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojoj jaka wspaniała :-) muszę sobie kupić taką foremkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś uzależniona od rabarbaru ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, i absolutnie się tego nie wstydzę ;)

      Usuń
  10. Gratuluję ukończenia szkoły, powodzenia na egzaminie! Pyszna tarta, wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie poproszę dwa kawałki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tarta marzenie! Uwielbiam rabarbarowe wypieki :)
    Oraz gratuluję ukończenia grundforløb :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje z okazji ukończenia szkoły!:-)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna tarta :) Chętnie bym zjadła kawałek!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda cudownie! Zjadłabym taki kawałeczek na śniadanie (Ciii...taki piękny na pewno nie tuczy :-P). Konfitury z bzu zazdroszczę, ale to już wiesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wygląda!! :) Uwielbiam rabarbar ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe połączenie smaków i ta intrygująca konfitura, której wciąż się boję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać - jest naprawdę niezwykła, ale w bardzo pozytywnym sensie :)

      Usuń
  18. zastanawiam się jak może smakować konfitura z lilaka... niestety dla mnie już za późno by się przekonać, bo wszystkie już przekwitły... ale całość wygląda smakowicie, może za rok spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę uwierzyć w to, że już kończysz szkołę. mam wrażenie, że dopiero ją zaczęłaś, ale ten czas leci jak szalony! Smutne są takie momenty, ale wiadomo jedno się kończy, a drugie się zaczyna. Ja wciąż jeszcze w trakcie odczulania (mleko, jajka i 25 innych rzeczy), ale jak już skończę, to co tydzień będę piec ciasta. Szkoda, że nie będzie już wtedy rabarbaru, ale myślę, że na sezon dyniowy zdążę się wyrobić:). Ale bym chciała spróbować takiej rabarbarowo - bzowej tarty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano :) Szybko te pół roku zleciało, sama za tym wszystkim średnio nadążam ;)

      Usuń