poniedziałek, 24 lutego 2014

Pączki parzone. Z wanilią

Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami. Wszędzie pączki, faworki i inne tłuściutkie pyszności... Mniam!
Za faworkami nigdy specjalnie nie przepadałam. Owszem, jadłam, kiedy Mama smażyła, ale to pączusie były moją miłością. Jako dzieciak uwielbiałam zjeść sobie pączka na śniadanie, a odkąd Mama zaczęła przygotowywać domowe, tylko te dla mnie istniały. Na blogu możecie znaleźć przepis na te jedyne, najlepsze, i to je co roku smażę, już sama. Ale lubię też eksperymenty, szukam więc nowych, ciekawych pomysłów.
W książeczce Ciasta domowe, wydanie specjalne nr 5/2008 znalazłam przepis na pączki parzone, który mnie zaintrygował. Przeszukałam internet - okazuje się, że parzenie mąki, czyli zalewanie jej wrzącą wodą lub mlekiem ma na celu wspomaganie drożdży - takie ciasto powinno lepiej rosnąć, a także wydłuża świeżość wypieku. Hmm... Nie wiem, czy to działa. Ciasto owszem, wyrosło bardzo ładnie, ale czy lepiej niż zawsze - nie mam pojęcia. Co do świeżości, nie było nam dane się przekonać, bo zniknęły tego samego dnia. Kilka zjedliśmy jeszcze cieplutkich, reszta pojechała do koleżanki. Nadziałam je powidłami śliwkowymi z czekoladą - pyszności! Poza dwoma, bo synek Karoliny dżemów nie jada. I faktycznie, pączkami bez nadzienia się zajadał z przyjemnością, a na te z powidłami tylko krzywo popatrzył. Ja zawsze właśnie za pączkowym środkiem szalałam najbardziej. Cóż, czasy się zmieniają...

W każdym razie - pączki są pyszne, lekko waniliowe za sprawą ziarenek, których dodałam, i jeśli jeszcze nie wiecie, co usmażyć w Tłusty Czwartek, polecam właśnie te pączusie.

Waniliowe pączki parzone

Składniki:
(na 20 sztuk)
  • 500 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 100 g masła
  • 6 żółtek
  • 250 ml letniego mleka
  • 30 g świeżych drożdży
  • ziarenka z 1 laski wanilii

nadzienie:
  • 100 g powideł śliwkowych z czekoladą

dodatkowo:
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 kg smalcu

Połowę mleka zagotować, zalać 85 g mąki, dobrze wymieszać i odstawić do ostudzenia.
Drożdże pokruszyć, rozpuścić w pozostałym mleku (ma być letnie), wymieszać z zaparzoną mąką, odstawić na 15 minut.

Żółtka, cukier i wanilię ubić na puszystą, jasną masę. Dodać rozczyn, pozostałą przesianą mąkę i rozpuszczone i przestudzone masło, wyrobić gładkie ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość 1 cm, wykrawać koła. Zostawić do wyrośnięcia na 30 minut na oprószonym mąką blacie.

Smażyć w rozgrzanym do 175 st. C. smalcu z obu stron na brązowo.
Okładać pączki na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, nadziewać powidłami.
Zostawić do ostudzenia, oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!

Żeby tylko te pączki nie były takie kaloryczne, i żeby nie trzeba ich w głębokim tłuszczu smażyć - to mogłabym je robić i jeść codziennie. Uwielbiam!

17 komentarzy:

  1. Mniam, pysznie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam! Idealne na tłusty czwartek! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy takich nie jadłam! Śliczne ci wyślę, wpisze w zeszyt - na pewno kiedyś zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super przepis, zjadłabym takie pączki.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, straszna szkoda, że te pączki takie kaloryczne i tłuste. Niestety nie jadam ich zbyt często, a właściwie decyduję się na nie raz do roku, właśnie w tłusty czwartek. Wtedy ani myślę liczyć kalorii, więc zacieram ręce;)

    Prezentują się doskonale!

    Pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy przepis , nigdy takich nie próbowałam :) ,ja tez uwielbiam w pączku nadzienie najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój blog został nominowany do Liebster Award przez www.rozowynotatnik.blogspot.com : ) Zapraszam do odpowiedzi na pytania, które znajdziesz na moim blogu : )

    KAMILA

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszna propozycja na tlusty czwartek! Parzonych jeszcze nie robilam wiec chyba czas wyprobowac ta metode!

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygujace to parzenie mąki... moze w przyszlym roku poeksperymentuje z tym przepisem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie wyglądają :) Jeszcze takich nie robiłam. Może się skuszę w czwartek? ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Od czasu do czasu można poszaleć, tłusty czwartek jest tylko raz w roku :P Pączki wyglądają świetnie, bardzo fajny przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda super. Chętnie bym zjadła takiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, właśnie takiego przepisu potrzebowałam! To będzie mój czwarty rodzaj tłustoczwartkowych pączuchów! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmmm pyszności. Mam nadzieję, że mi też wyjdą. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmm ciekawych rzeczy można się u Ciebie dowiedzieć :) Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mmmm z wanilią to na pewno pyszne!

    OdpowiedzUsuń