czwartek, 8 lutego 2018

Pączki z pistacjami

Dzieje się dzisiaj, oj dzieje... 
Po pierwsze, jedna z grup cukierniczych miała dzisiaj egzaminy końcowe, a między nimi znajdowała się moja współlokatorka. Mimo widocznego zdenerwowania zakrawającego momentami na panikę, poszło jej dobrze - zdała. Dokładnych wyników jeszcze nie znam, ogłoszą je dopiero późnym wieczorem. Najważniejsze jednak, że wszyscy zaliczyli i wydawali się zadowoleni. Oczywiście, nie mogłam odmówić sobie przyjemności obejrzenia wyników ich całodziennej pracy - i mówię Wam, były imponujące (a przynajmniej większość z nich). Trzypiętrowe torty wypełnione najróżniejszymi musami, nadziewane czekoladki, ciasto duńskie i francuskie w kilku wydaniach, desery, słynne duńskie kransekage, ciasta ucierane i klasyki (według duńskich standardów jest ich osiemnaście, na egzamin końcowy losuje się jeden z nich, a są to - między innymi - francuska tarta cytrynowa, creme brulee, panna cotta, tort szwardzwaldzki, Othello, Georgina i parę innych niezłych kwiatków). Objadłam się za wszystkie czasy, ale naprawdę niemożliwością jest oprzeć się takim wspaniałościom.

Tymczasem w Polsce mamy dzisiaj Tłusty Czwartek. Objedliście się pączkami po same uszy...? Ja nie zjadłam ani jednego... Nie mam dostępu do kuchni, w której mogłabym szaleć z garnkiem pełnym gorącego tłuszczu, ale przygotowałam się na zapas. W miniony weekend nasmażyłam jednych z najlepszych pączków, jakie jadłam. Wyszły lepiej, niż się spodziewałam: puszyste, delikatne ciasto o cytrynowej nucie, a do tego rozpływający się w ustach krem z pistacji i ricotty. Połączenie zwalające z nóg, mówię Wam!
I tak, wiem, że dzisiaj już za późno, żeby się za smażenie pączków zabierać, ale zapiszcie sobie ten przepis - przyda się za rok. A może postawicie świat na głowie, i zrobicie pączki w najbliższy weekend...? Ja, szczerze mówiąc, bardzo poważnie rozważam taką ewentualność...

A po inne tłustoczwartkowe smakołyki koniecznie zajrzyjcie do Mopsika i Ani.

Pączki cytrynowo-pistacjowe


Składniki:
(na 16 sztuk)
  • 550 g mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 250 ml letniego mleka
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 70 g cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 100 g masła
  • 2 łyżki likieru cytrynowego
  • skórka otarta z 1 cytryny
krem:
  • 250 g serka ricotta
  • 140 g kremu pistacjowego
lukier:
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1-2 łyżki gorącej wody
dodatkowo:
  • 20 g pistacji bez łupinek
  • 1,5 l oleju do smażenia
Mąkę przesiać do dużej miski, po środku zrobić wgłębienie. Wkruszyć drożdże, wsypać 1 łyżeczkę cukru i wlać połowę mleka. Odstawić na 10-15 minut w ciepłe miejsce.
W tym czasie masło rozpuścić, przestudzić.

Do zaczynu dodać pozostałe mleko i cukier, jajka oraz żółtka. Zagnieść. Dodać masło, sól, likier i skórkę cytrynową, wyrobić gładkie, dość luźne ciasto.
Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1 godzinę.

Po tym czasie odrywać kawałki ciasta o wadze około 70 g, formować z nich kulki, układać na oprószonym mąką blacie, zachowując odstępy. Zostawić do napuszenia na 25-40 minut.

W tym czasie rozgrzać olej do temperatury 175 st. C. Smażyć pączki na rozgrzanym oleju, przez około 90 sekund z każdej strony. Odkładać na papierowy ręcznik.

Serek utrzeć z kremem pistacjowym na puszysty krem. Nadziewać nim całkowicie ostudzone pączki.

Z wody, soku z cytryny i cukru pudru utrzeć lukier. Polać nim pączki, posypać posiekanymi pistacjami. Odstawić do zastygnięcia lukru.

Smacznego!


Tak sobie myślę, że chociaż nie zjadłam ani jednego pączka, to i tak szczęście będzie mi sprzyjać. W końcu tyle słodkiego, które w siebie dzisiaj wcisnęłam, nie może przejść bez echa!

12 komentarzy:

  1. Piękne obrączki na tych pączkach :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam, mniam. Ja zjadłam jednego pączka dzisiaj, ale na pewno nie równał się z Twoimi. Wyglądają super. Oryginalne nadzienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się przepis- widać zresztą po pączkach, że udany! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ciekawe nadzienie, za pączkami nie szaleję, zjem jednego, dla tradycji. Ale takiemu bym nie odmówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze, trzypietrowe torty to naprawdę coś :o pyszne paczusie i niesamowicie ciekawe nadzienie, niespotykane bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam pistacje i taki pączuś na pewno by mi zasmakował :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pączki z pistacjami - super pomysł bo uwielbiam i pączki i pistacje :) kiedyś muszę je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoją cukierniczą wyobraźnię! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cytrynowo-pistacjowe?! Brzmi jak idealne połączenie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zakupić ten krem pistacjowy bo dzięki Twoim przepisom mam już garść inspiracji jak go wykorzystać 😊.
    Ja wtym roku smazylam oponki, pączki były kupne 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi został jeszcze dwa słoiczki (bo jak już znajdę, to kupuję hurtowo), więc jakieś jeszcze inspiracje się wkrótce pojawią. Z tym swoim zielonkawym kolorem świetnie się nada do wielkanocnych babek i mazurków :)

      Usuń
  11. Krem pistacjowy jest meeeega!

    OdpowiedzUsuń