poniedziałek, 13 stycznia 2014

Spacery w ciemnościach. I lody waniliowe

Przez to, że nie pracuję, moje dni przewróciły się do góry nogami. Czasami chodzę spać (lub się budzę) o bardzo nietypowych porach, choć staram się nad tym zapanować. Zdarza się jednak, że na przykład wychodzę na spacer z psą o trzeciej nad ranem...
Nie byłoby w tym nic niezwykłego w sumie, gdyby nie to, że w Danii oszczędzają energię. Chwała im za to, cel słuszny. Wyłączają więc w nocy latarnie - na co komu światło na pustych ulicach...? W sumie słusznie, tylko że... Dlaczego nie zostawiają światła na głównych...? 
Mieszkam w centrum, przy głównej ulicy w moim miasteczku. Między drugą a piątą świeci się tutaj co druga latarnia. Gdy dojdę do głównego skrzyżowania, a właściwie ronda, w przeciwnym kierunku palą się już wszystkie latarnie, ale tylko do Netto. Dalej ciemność. W prawo też zupełnie ciemno, za to na lewo, gdzie jest tylko parking i jedno z wejść do parku, świeci się siedemnaście latarni. Zawsze.
Ja wiem, ja rozumiem, że trzeba oszczędzać. Ale może warto by było zachować w tym choć pozory logiki...? No chyba, że tylko ja jej nie widzę...

Żeby już więcej dzisiaj nie gmatwać, najprostszy przepis pod słońcem - na lody waniliowe. Przepis znalazłam w Kitchen Aid: the cookbook, i wykorzystałam właśnie ten ze względu na proporcje mleka i kremówki. Przy większej ilości mleka, lody są za mało kremowe i puszyste; przy większej ilości śmietany, zbyt tłuste. Te są idealne: mocno waniliowe, puszyste, kremowe, i rozpływające się w buzi. Czysta poezja. W dodatku stanowią doskonałą bazę do wszelkich wariacji - owocowych, czekoladowych, czy też zupełnie innych, niecodziennych smaków... Ja z pewnością będę z nimi kombinowała.

Lody waniliowe

Składniki:
(na 1 l lodów)
  • 300 ml mleka
  • 1 laska wanilii
  • 4 żółtka
  • 100 g cukru
  • 300 ml śmietany kremówki (38%)

Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wyskrobać ziarenka, umieścić w garnuszku razem ze strąkiem i mlekiem. Zagotować, zdjąć z ognia, ostudzić.

Żółtka ubić z cukrem na puszystą, jasną masę. W tym czasie jeszcze raz zagotować mleko, wyjąć strąk wanilii. Wąskim strumieniem wlewać mleko do żółtek, cały czas miksując. Ostudzić, schłodzić w lodówce.

Schłodzoną masę dokładnie wymieszać z kremówką. Przelać do maszyny do lodów.
Przełożyć lody do pojemnika, zamrozić przez noc.

Smacznego!

Lody można przygotować bez maszyny - trzeba je wtedy co 30-45 minut wyjmować z zamrażarki i lekko przemieszać, żeby nie wytworzyły się kryształki lodu. Sama tak kiedyś robiłam, i lody są pyszne. Nigdy jednak nie będą miały takiej konsystencji jak te z maszyny, niestety... 

37 komentarzy:

  1. Jak dla mnie innych smaków mogłoby nie być :-) Fajna sprawa taka maszyna do lodów. Jeszcze się nie dorobiłam, ale mam zamiar sobie kupić...może na urodziny :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. lody zimą to jest to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lody waniliowe a u nas mróz:-) ale podobno najzdrowiej jeść lody właśnie jak zimno;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gin, tak kusisz tymi lodami, że w końcu sama zrobię coś zmrożonego, bo bardzo lubię bez względu na pogodę :) Pozdrawiam, Krys

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam lody, nawet zimową porą, waniliowe bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie tak wyjść na ulicę i widzieć ciemność... W Polsce nie do pomyślenia, bo od razu jest wizja "dostanę w łeb" :)

    Pyszne lody, szkoda że chora jestem :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam z takiego samego przepisu, cudowne, później tylko kombinacje (waniliowo-czekoladowe, a to karmelowe czy owocowe :-)) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak przepysznie wyglądają, uwielbiam lody waniliowe - najlepsze ze wszystkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze kupić maszynę do lodów...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny przepis do wypróbowania.Koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lody w Twoim wydaniu zawsze są wspaniałe :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam lody waniliowe, a szczególnie te domowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zimno u mnie, pada śnieg...ale na lody i tak mam ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam maszyny do lodów i w związku z tym zalewam się teraz łzami niestety pocieszeniem może być tylko miseczka kupionych lodów :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Waniliowe są najlepsze:) w sumie zimą też można:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj taki przepis kusi, aż za bardzo. Wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o muszę zrobić, super pomysł ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. zjadłabym teraz porcyjkę takich lodów :) mniam!

    OdpowiedzUsuń
  19. lody cudowne, zdrowy spacer w towarzystwie wiernego przyjaciela:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja przez ostatnie kilka dni też się przestawiłam na zupełnie różne godziny spania (i wstawania) i teraz staram się z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam lody waniliowe! *.*
    Świetny dodatek do deserów czy pyszność sama w sobie. Bardzo chętnie wypróbuję przepis!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Własnoręcznie wykonane, najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda że nie mam maszyny do lodów bo te na zdjęciach aż krzyczą - zjedz mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie z oświetleniem dróg jest bardzo podobnie, a co do lodów bardzo apetyczne ale z lodami poczekam do lata:))

    OdpowiedzUsuń
  25. super blog :-)
    zapraszam również do mnie :-)

    www.kuchniaipodroze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaką ja mam ochotę na lody, chociaż śnieg za oknem <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie też planowałam domowe lody w ten weekend :) Twoje bardzo miło się zapowiadają :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Zawodowe! Nie lubię lodów, ale czuję, że mogłabym je pochłonąć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. lody górą! :> uwielbiam!
    zapraszam do mnie na giveaway'a :D
    http://sweetcorner8.blogspot.com/2014/01/roszpunkowe-urodziny-druga-rocznica.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Pomimo braku maszyny, dopisałam sobie do listy przepisów do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń