piątek, 4 kwietnia 2014

Bułeczki szafranowe

Ostatnio witają nas poranne mgły. Choć dzień się później nieco rozjaśnia (na szczęście!), to rano powleczony jest gęstą bielą. Nie widać niemal nic, dobrze, że smycz nie jest dłuższa, bo mogłabym Ptysię zgubić i nawet tego nie zauważyć. 
Lubię mgły. Nie ma wtedy wiatru, nie pada, wszystko jest takie ciche i spokojne. Auta niczym duchy wyłaniają się nagle, bo wszechobecna biel tłumi nawet hałas silników. Świat jest dziwnie przytulny, można się schować nie ukrywając się wcale. Próbuję złapać trochę mgły, ale nie umiem. Rozwiewa się pod dotykiem ciepłych dłoni. 
Na szczęście nie muszę jej łapać - jest jej pod dostatkiem, starczy dla każdego.

Dzisiaj mam dla Was bułeczki szafranowe. Malutkie i uroczo żółciutkie, doskonale zgrają się z kurczaczkami na świątecznym stole albo w koszyczku ze święconką. Tu nie ma tradycji święcenia posiłków; mam nadzieję, że uda mi się zabrać C. w Polsce do kościoła, żeby mógł to zobaczyć. Myślę, że mu się spodoba.
Wracając do bułeczek - są cudownie mięciutkie i puszyste, smakują wybornie. Pachną szafranem, i, jak napisałam wyżej, kolor mają śliczny.
Szafran jest najdroższą przyprawą na świecie, ręcznie zbierane nitki mają ogromną wartość. Myślę, że Wielkanoc jest idealnym czasem na jego wykorzystanie.

Przepis znalazłam - jakżeby inaczej - w ukochanej ostatnio przeze mnie Brød: 100 lækre opskrifter. Oj, ciężko będzie innej książce zająć jej miejsce...

Bułeczki szafranowe

Składniki:
(na 12 sztuk)
  • 1/2 łyżeczki nitek szafranu
  • 3 łyżki wrzącej wody
  • 500 g mąki pszennej
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 300 ml letniego mleka
  • 45 g masła
Szafran pokruszyć, zalać wrzątkiem i dobrze wymieszać. Odstawić na 20-30 minut.

Mąkę przesiać, wymieszać z solą. Po środku zrobić wgłębienie, wkruszyć drożdże, wsypać cukier i wlać połowę mleka. Odstawić na 15 minut.
Do zaczynu dodać resztę mleka i szafran, wyrobić gładkie ciasto. 
Odstawić na 5-10 minut.

Ciasto raz jeszcze szybko zagnieść, podzielić na 12 części. Z każdej uformować wałeczek o długości 10 cm. Układać bułeczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, każdą naciąć ostrym nożem.
Odstawić na 40-60 minut do wyrośnięcia - bułęczki powinny podwoić objętość.

Piec w 220 st. C. przez 15-20 minut.
Ostudzić na kratce.

Smacznego!

Ciasto jest mięciutkie i plastyczne, cudownie się z nim pracuje. Myślę, że idealnie nada się do uformowania na przykład wielkanocnych zajączków, albo może kurczaczków... Spróbujecie?

28 komentarzy:

  1. Mgły o poranku równie mile widziane jak takie bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jeszcze nie jestem w stanie podjąć się lepienia kurczaków z ciasta :D Chociaż może, skoro tak reklamujesz... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię bardzo mgły, choć niestety nie jestem rannym ptaszkiem i najczęściej przegapiam. Ale takiej bułeczki nie przespałabym :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drożdże i szafran...musi być pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapiszę przepis na pewno mi się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo apetyczne. Wyglądają jak z piekarni. Książki skrycie zazdroszczę, chociaż pewnie i tak nie umiałabym w niej nic przeczytać :D Z przepisu na pewno kiedyś skorzystam, zwłaszcza, że już go pięknie przetłumaczyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo apetycznie wyglądają. Kawa Inka do tego i jestem w niebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne !!!!!!!
    Serdeczności:):)
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają tak, że mogłabym zagłębić rękę w monitorze i ukraść jedną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj!
    Nominuję Ciebie i Twojego bloga do nagrody Liebster Blog Award i zapraszam do zabawy i bloga po odbiór nominacji:
    http://mojekulinarnewariacje.blogspot.gr/2014/04/liebster-blog-award-2014.html#more

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto upiec takie bułeczki na święta :) Kuszące:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe bułeczki i zachwycający smak szafranu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję pomysłu na bułeczki z szafranem! Interesujący blog - jestem tu pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni! Pozdrawiam - Amanda

    OdpowiedzUsuń
  14. Apetyczne, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie żółciutkie te bułeczki, zastanawiam się skąd ten kolor, bo szafran aż ta mocno nie zabarwia. Pięknie wyglądają , zapiszę sobie przepis.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszne bułeczki :) porywam na jutrzejsze śniadanie !

    OdpowiedzUsuń
  17. Z szafranem ...koniecznie muszę spróbować, wyglądają naprawdę pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zabarwia :) Dałam tylko to, co jest na liście. Od szafranu właśnie mają taki śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę je robić na pewno, chyba mój szafran nieco się postarzał, muszę nabyć nową porcję, robiłam ryż i ledwo ledwo zmienił kolor

      Usuń
  19. bardzo zgrabne, no i oczywiście ten kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne, jak z obrazka :) Ciekawy pomysł z szafranem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dołączam się do zachwytów nad kolorem :) Troszeczkę chałkę mi przypomina z wyglądu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękny maja kolor, to prawda!

    OdpowiedzUsuń