piątek, 16 listopada 2012

Ciasto z dziwnym, czerwonym składnikiem

Przy okazji buraczkowej zupy wspomniałam, że zostało mi całe mnóstwo tego cudnie barwiącego wszystko wokół warzywa. Prosiłam o pomoc w wymyśleniu zastosowania dla niego - i za wszystkie propozycje serdecznie dziękuję. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym w pierwszym odruchu nie sięgnęła po... Ciasto. Jasna sprawa.

Jeszcze parę lat temu na myśl o cieście z buraczkami tylko bym się skrzywiła, i pięć minut później nie pamiętała o tym co najmniej idiotycznym pomyśle. Teraz jednak już wiem, że ta idea idiotyczna nie jest w żadnym razie, co więcej - uśmiechnęłam się na myśl o nowym wyzwaniu. W mojej kuchni nie raz gościło już ciasto marchewkowe, ostatnio dynia również sprawdziła się na słodko. Kilka niewarzywnych dziwactw też już przetestowałam z dużym sukcesem. 

O dodaniu buraczków do ciasta słyszałam już wcześniej, ale dopiero Shinju mi o tym przypomniała, kiedy znalazłam się w potrzebie. Przeszukałam jej bloga w poszukiwaniu rzeczonego, ale nie udało mi się znaleźć, w związku z czym zaczęłam wertować moje książki. Przepis znalazłam w uroczej Saved by cake autorstwa Marian Keyes. Kupiłam ją już jakiś czas temu, bo zachęciła mnie kolorową, lukierkową okładką i pozytywnymi recenzjami. Uwielbiam ją przeglądać, gdyż pełna jest apetycznych, barwnych zdjęć i ciekawych historii, zaznaczyłam też kilkanaście przepisów, które chciałabym wypróbować jak najszybciej, jednak jakoś nie było okazji. 
Marian pisze, że na początku ciężko jej było przejść od sałatkowego buraczka do postrzegania go jako składnika słodkiego ciasta, jednak nie żałuje, że się skusiła. Ja nie żałuję również, bo ciasto wyszło bardzo czekoladowe i pyszne. W pierwszej chwili byłam nieco rozczarowana - kiedy spróbowałam go zaraz po upieczeniu, jeszcze lekko ciepłe, było strasznie suche, a tego w ciastach nie lubię. Byłam zaskoczona, gdyż warzywa nadawały ciastom, które piekłam do tej pory, czasem nawet zbyt dużej wilgotności. Zniechęcona (pierwszy przepis z buraczkami, pierwszy z nowej książki), odstawiłam ciasto do następnego dnia. Ostrzegłam nawet C., że szału nie ma. Jednak kiedy spróbowałam ponownie... Przez noc ciacho nabrało wilgoci, jednak nie straciło sprężystości i miękkości. Gdzieś w tle czuć delikatny, niezidentyfikowany smak (C. nie miał pojęcia, że dodałam buraczki), jednak przede wszystkim ciacho jest obłędnie czekoladowe i pyszne! Zamiast lukru polałam ciasto czekoladą (a jak!), ale żeby zachować słodziutki styl Marian, posypałam je truskawkowymi perełkami. 
Naprawdę warto było dać mu drugą szansę.

Czekoladowe ciasto z burakami


Składniki:
(na tortownicę o średnicy 20 cm)
  • 280 g buraków
  • 1 łyżka octu z białego wina
  • 100 g ciemnej czekolady (70%)
  • 125 g miękkiego masła
  • 120 g jasnego brązowego cukru
  • 120 g ciemnego brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 225 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 30 g kakao
  • 1/4 łyżeczki soli

polewa:
  • 100 g ciemnej czekolady (70%)
  • 50 ml mleka (3,5%)

dodatkowo:
  • truskawkowe kuleczki

Buraki obrać i gotować w wodzie z octem przez 1-1,5 godziny.
Wyjąć z garnka, ostudzić. Zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić.

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Po jednym wbijać jajka, dokładnie miksując po każdym dodaniu.
W drugiej misce przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, wymieszać z solą. Partiami dodawać do masy maślano-jajecznej, miksując na najniższych obrotach miksera.
Do masy dodać buraki, dokładnie zmiksować. Następnie wlać czekoladę, połączyć.

Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem. Ciasto przelać do formy, wyrównać powierzchnię.

Piec 60-70 minut w 180 st. C, aż wbity w ciasto patyczek będzie suchy.
Ostudzić.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z mlekiem, polać ostudzone ciasto. Wierzch ozdobić kuleczkami.

Smacznego!

A jakich dziwnych składników Wam zdarzyło się używać do ciast? I nie mówię o marchewce, bo to piekli już chyba wszyscy.

27 komentarzy:

  1. Ciasto z burakami, to rzeczywiście rzadkość, choć nigdy takie nie robiłam na pewno wypróbuję, bo wygląda bardzo apetycznie ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ciasta buraczkowego nie ma akurat :D Ale, że widziałam je wielokrotnie stąd mój pomysł dla Ciebie :D Cieszę się, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W życiu bym nie pomyślała o buraku w cieście!!:) Pamiętam jak byłam mała i mama robiła pyszny sernik, jak się dowiedziałam, że jest z kaszą manną to byłam przerażona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm... ale pycha :D ciasto z burakami? wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś już słyszałam o buraku w cieście... Nie używam niczego dziwnego niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. truskawkowe perełki są śliczne, a burak w cieście intrygujący. kiedyś robiłam babeczki z tym warzywem, ale chyba przesadziłam z jego ilością i nijak nam nie smakowały. może jeszcze kiedyś będzie podejście numer dwa..:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam buraki i coś czuję, że ciasto jest boskie!

    OdpowiedzUsuń
  8. coś wpsaniałego te buraczki w cieście! O takim połączeniu jeszcze nie słyszałam, ale ciasto zdrowie i smaczne, fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam już ciasta z buraczkimi i muszę je kiedyś koniecznie zrobić, po Twoim opisie nabrałam jeszcze większej ochoty :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne to Twoje ciacho! ;)moja koleżanka robiła muffinki z burakami, a teraz zamierza z ziemniakami...;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, naprawdę, widzę, że same dziwne składniki w głowie :) Tu kawa, tam ciasto.
    Kocham buraki i czekoladę. Ostatnio słyszałam, że buraki i ananas to tez dobre połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie piekłam niczego z burakami, ale jeśli ciasto jest tak czekoladowe i pyszne jak piszesz to po prostu muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  13. O dyni, marchewce, cukinii słyszałam, ale żeby buraczki do ciasta...Tego nie słyszałam, ale teraz zobaczyłam u Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Buraki uwielbiam, ale nigdy nie dodałam ich do ciasta. Fakt, rzadko robię ciasta ;). A marchewkowe i mnie smakuje.
    Wilgotne ciasta lubię najbardziej, więc może kiedyś odważę się na te buraki ;)

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglada oblednie! Ciasta z warzywami tez mnie kiedys przerazaly, a teraz chetnie siegam po marchewkowe ciasto albo buraczane brownie...

    OdpowiedzUsuń
  16. To mnie teraz zaskoczyłaś :))) pierwszy raz słyszę o cieście z burakami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, może wypróbuję!
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach wspaniałe ciasto!
    Świetnie wykorzystałaś pozostałości z buraczków.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale wspaniale prezentuje się! Jeszcze nie próbowałam, ale to zmienię :)
    Dziękuję za wizytę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoje wygląda cudownie ale niestety to które robiłam parę lat temu okazalo sie katastrofą! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe połączenie smaków - aż muszę spróbować bo nie miałem okazji jeszcze kosztować, a wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award. Zapraszam do zabawy. Szczegóły znajdziesz tutaj http://gdywbrzuchuburczy.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi się jeszcze nie zdarzyło, ale jestem ciekawa jak smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, bardzo oryginalne połączenie - buraki z ciastem, z ciekawości spróbuję wykonać to ciasto z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń